Dziki terroryzują mieszkańców, miasto umywa ręce

Dziki terroryzują mieszkańców, miasto umywa ręce

  Coraz śmielsze poczynania watahy dzików budzą lęk skotniczan, a instytucje, które powinny...

Ksiądz z naszej parafii

Ksiądz z naszej parafii

Zaproszenie na Prymicje Diakon Dominik Kowynia, który pochodzi z naszej parafii, serdecznie...

Głosowanie na plac zabaw w konkursie Nivea

Głosowanie na plac zabaw w konkursie Nivea

Twa głosowanie w konkursie na Podwórko Talentów w Skotnikach Potrzebujemy pospolitego ruszenia,...

Powyborcze zmiany w Radzie Dzielnicy

Powyborcze zmiany w Radzie Dzielnicy

Zmiana przedstawiciela Skotnik w Radzie Dzielnicy W grudniowych wyborach, przy niewielkiej...

Mapa Skotnik z XIX wieku

Mapa Skotnik z XIX wieku

Skotniki w latach 1861-1864 Sąsiedni portal www.infoskawina.pl dotarł do bardzo ciekawej mapy,...

  • Dziki terroryzują mieszkańców, miasto umywa ręce

    sobota, 27, czerwiec 2020 19:15
  • Ksiądz z naszej parafii

    czwartek, 16, maj 2019 08:10
  • Głosowanie na plac zabaw w konkursie Nivea

    środa, 15, maj 2019 19:23
  • Powyborcze zmiany w Radzie Dzielnicy

    niedziela, 10, luty 2019 13:08
  • Mapa Skotnik z XIX wieku

    niedziela, 10, luty 2019 11:47

 

Coraz śmielsze poczynania watahy dzików budzą lęk skotniczan, a instytucje, które powinny pomóc, przerzucają się odpowiedzialnością.

Rodzina dzików – locha i odyniec z kilkunaściorgiem młodych – poczuły się pewnie, gdy mieszkańcy Skotnik z powodu koronawirusa pozamykali się w domach. Choć ich widok nie należy tu do rzadkości – osiedla graniczą z Lasami Tynieckimi i Bielańsko-Tynieckim Parkiem Krajobrazowym – to puste ulice wyciszonej w ostatnich tygodniach okolicy stały się ulubionym miejscem spacerów dziczej rodziny.

 

W poszukiwaniu pożywienia plądrują kosze na śmieci, wdzierają się na place zabaw, ryją ziemię przed posesjami, niszczą ogrodzenia. Ich śmiałość budzi lęk wśród mieszkańców. Na nowo powstałych osiedlach mieszka wiele młodych rodzin, które nie wyobrażają sobie przypadkowego spotkania z lochą podczas spacerów z dziećmi. Dziki wdzierają się też na teren szkoły przy ulicy Skotnickiej. Jak twierdzą mieszkańcy, dochodzi do sytuacji, gdy uczniowie boją się wyjść po lekcjach. Rada rodziców apelowała do dyrektora placówki w tej sprawie.

Mieszkańcy osiedla przy Unruga 36 zwrócili się po pomoc do Urzędu Miasta, który poinformował ich, że sprawę należy kierować do Polskiego Związku Łowieckiego. Łowczy Podwawelskiego Koła Łowieckiego, podlegającego PZŁ, uznał z kolei, że nie zajmie się sprawą, bo to kompetencja Urzędu Miasta. Mieszkańcy po raz kolejny zadzwonili do magistratu – tylko po to, by znów usłyszeć, że to sprawa PZŁ. Łowczy przekazał im, że populacja dzików na tym terenie jest odpowiedni
o kontrolowana, i że problemem nie są dziki, lecz osiedla, które rozrastają się w pobliżu lasów. Jednym słowem – dziki były tam wcześniej niż ludzie.

Zdesperowani mieszkańcy zastanawiają się, co zrobić, by dziki wróciły do lasu, i co jeszcze musi się zdarzyć, by miasto udzieliło im wsparcia. 

Autor artykułu: zaniepokojeni mieszkańcy